ŚWIATOPOGLĄD

Filozofia

Artykuły na tematy filozoficzne

Aktualne motto: Skoro małpy przeskoczyły same siebie, to czegoś proporcjonalnego można się spodziewać po ludziach. Mam nadzieję.

2006-04-07 Kałuski Bogusław
Akcja i reakcja umysłu na przykładzie polityki

Nasza reakcja jest proporcjonalna nie tylko do akcji lecz również do stanu świadomości czy raczej nawet naszej umysłowości w ogóle, która [umysłowość] jest jak medium albo cięgno między akcją i reakcją.

Gdy coś odczuwamy, np. zadowolenie, możemy jakąś sytuację np. chcieć utrzymywać lub powtarzać. Gdy odczuwamy niezadowolenie, możemy np. chcieć się wycofać z sytuacji, albo ją zmienić, w zależności od posiadanych pomysłów, odwagi itp. 

Gdy jesteśmy zadowoleni z polityki jakiejś partii czy przywódcy (lokalnego / państwowego / europejskiego / światowego) możemy w towarzystwie propagować ich poglądy, zachwalać działania itp.

Działania polityków i urzędników są ważne dla nich samych oraz społecznie, ponieważ odbierane są jako mające wpływ na całe grupy.

Jeżeli jesteśmy niezadowoleni z polityki, możemy włączyć się w jej nurt i działać na rzecz zmiany jej biegu. Jeżeli uważamy, że jesteśmy bezsilni, możemy przeżywać frustrację. Jeżeli chcemy uniknąć zaangażowania fizycznego, a jednak oddziaływać, możemy próbować oddziaływać psychicznie czy magicznie, w zależności od tego, co uważamy za możliwe. Jeżeli wierzymy w boga, możemy się modlić, aby ten spowodował w polityce zmianę na lepsze. Powiedziałbym, że skoro nie jest się „aktywnym” w polityce, to nawet trzeba się modlić.

Nasza milcząca i / lub zewnętrznie nieaktywna dezaprobata nie powinna być ani przez nas (o sobie) ani przez innych (o nas) odczytywana jako aprobata czy brak zaangażowania.

Jeżeli umysł nasz nie porusza się w reakcji na to, co dzieje się „na zewnątrz”, możemy faktycznie nie podejmować jakiejkolwiek akcji ingerującej w przebieg rzeczy. Wydaje się jednak, że jeżeli odczuwamy wobec sytuacji jakiś rodzaj sądu, to następuje też koniecznie jakiś rodzaj naszej reakcji. Wtedy też możemy starać się dobierać sposób naszej reakcji. Możemy włączać się fizycznie, psychicznie lub też scedować to aktem duchowym (np. modlitwą) na boga.

Wydaje się, że pogląd, jakobyśmy nic nie robili, jest nieuzasadniony. To bowiem może mieć miejsce dopiero wtedy, gdy nasz umysł nie porusza się. A tak długo, jak długo to nie nastąpi, tak długo trwa łańcuch akcji i reakcji.

Można ćwiczyć się i doskonalić w uświadamianiu sobie naszej reakcji (najpierw w umyśle), w doborze stosownej reakcji (w umyśle i / lub potem, w tzw. świecie), w wyciszaniu reakcji (znowu najpierw w umyśle). O ile nasza reakcja jest przez nas zauważana, możemy dokonywać jej umysłowej refleksji i podejmować się jej modyfikacji (zamierzać, planować i wykonywać – nawet jeżeli wszystkie te fazy razem trwają moment).

Wydaje się, że najlepszym sposobem udoskonalenia swojej myśli jest umieszczenie jej w bogu. Mam namyśli coś jak czynność umieszczenia jakiejś kropli w jakimś morzu. Wtedy pewna cecha tej kropli, np. jej kwaśność, rozcieńczy się w słoności morza. Kropla stanie się jak morze. - Uważam to za ważne, albowiem w innym wypadku kropla będzie jak ta kapiąca z dachu i drążąca kamień, gdzieś tam w naszej umysłowości oraz, jako reakcja na zewnątrz, gdzieś tam w świecie.

W ten sposób – przez powierzenie myśli bogu - unikamy spychania naszych reakcji poniżej progu naszej świadomości, co działa jak doładowywanie prochem jakiegoś zbiornika, który co jakiś czas musi być rozładowywany i czyszczony. Drugim efektem jest przekazanie naszej reakcji do jakby zewnętrznego uszlachetnienia i wzmocnienia – do boga – a następnie, tak udoskonalonej, do świata. 

Nie jest moją intencją rozdzielanie mentalności, świata i boga. To są jedynie zabiegi służące opisowi. Tak jednak rozdzielone mogą one jawić się umysłowościom, które izolują siebie od całej „reszty”.

Przez reagowanie możemy dążyć do zmian w świecie oraz do zmian w naszej umysłowości. Zmiany w świecie mogą mieć postać zmian w polityce. Zmiany w naszej umysłowości mogą mieć postać osiągania większej subtelności naszego umysłu. Siła reakcji nie jest przez to osłabiona, wręcz przeciwnie. Wzrasta też poczucie wolności, ponieważ reakcje są dobierane pośród postrzeganych i rozróżnianych wariantów.

03.04.2006

na górę