ŚWIATOPOGLĄD

Filozofia

Artykuły na tematy filozoficzne

Aktualne motto: Skoro małpy przeskoczyły same siebie, to czegoś proporcjonalnego można się spodziewać po ludziach. Mam nadzieję.

2019-12-11 Kałuski Bogusław
Uwagi o pojęciach wolności i przyszłości, komunikacji i świadomości

Częścią każdej szerokiej i głębokiej filozofii jest pytanie, czy my jesteśmy ustaleni, a więc czy wszystko toczy się w sposób konieczny, a zależny od warunków startowych? Chciałbym wymienić i przybliżyć niektóre stare i nowe pomysły w tej dziedzinie.

Klasycznie formułowano to tak: czy jest wolność, a jeżeli tak, to w jakim zakresie? - Naukowcy nie potrafią na to pytanie odpowiedzieć, ponieważ niemal zawsze mogą wskazać na jakies przyczyny poprzedzające, ale nie mają sposobu na stwierdzenie, czy po jakiejś przyczynie A faktycznie musiało nastąpić jakieś B. Wiadomo też, że wybiegamy myślą w przyszłość, ale nie było i nie ma naukowego sposobu na badanie przyszłości. Prawdopodobnie dopiero tworzenie sztucznych inteligencji pozwoli konstruować modele, które będą mogły być "naukowo" przetestowane na ludziach. Dotychczas to było "filozofowanie", a tego współcześni naukowcy nie lubią, bo ilość danych jest tak duża, że aktualnie nie ma możliwości obróbki za pomocą standardowych metod nauk przyrodniczych, tj. science – a do tego jest im się trudno przyznać, więc obwiniają za ten stan rzeczy filozofię.

Dotychczasowe teorie przyszłości, które były tworzone  jakoś między filozofią a nauką, dotyczyły raczej języka, a więc mówiono że "w umyśle" tworzy się "językowe" obrazy / modele "rzeczywistości". W sumie to są obrazy obrazów, bo przeszłości już nie ma i w teraźniejszości operujemy w pamięci tylko obrazami przeszłości. Przyszłości też nie ma, bo w teraźniejszości operujemy na wyobrażeniach przyszłości, na przypuszczeniach itp. Te „językowe” modele wspierają się na doświadczeniu własnym i na tym, co wiemy z takiej czy innej szkoły.

Im bardziej czas postępuje, tym bardziej rozwój nauk podobny jest do wyobrażeń fantastów i filozofów - tyle że już ubranych w naukowe słowa („inaczej uporządkowanych”), stechnicyzowanych itp. Ale nie tylko do wyobrażeń filozofów, bo także do wyobrażeń mistyków. I opowiadaczy bajek. A jakim słowem nazwać  tych ludzi, którzy mieli czy mają wyobrażenia albo odczucia np. czakry. Rozwój nauki jest już jednak na tyle zaawansowany, że nie mówi się, że rozum jest w mózgu, lecz że to jest pole elektromagnetyczne zakotwiczone w ciele czy złączone z ciałem.

Niedługo trzeba będzie także w nauce dopuścić wreszcie myśl, że tak jak my rozmawiamy ze sobą za pomocą zwykłego języka, tak umysły rozmawiają ze soba za pomocą swego języka. Zakładam, że rozmowa umysłów nie ogranicza się do ludzi, tj. do komunikacji międzyludzkiej. Kumunikacja umysłów obejmuje wszystko. Przepływ informacji jest totalny, od człowieka do drzewa i do gwiazdy itd. Ja do rozważań stosuję model polegający na tym, że wszyscy wiedzą wszystko. To powiedzenie jest oczywiście przesadne w tym sensie, że owszem wiemy wszystko, ale poniżej progu świadomości, bo to co wiemy świadomie, co potrafimy nazwać i zastosować, to jest tylko częstka tego całego (jak to się mówi: czubek góry). Być może ostrożniej byłoby mówić, że „wiemy” to, co sobie uświadamiamy, ale koniecznie trzeba dodać, że jesteśmy zanurzeni w całości informacji wszechświata. Wyrażamy to osobiście lub jako ludzkość w osobach innych ludzi, naukowców, artystów itd. Życie to komunikowanie.

Na codzień nasza świadomość zachowuje się jak gąsienica, która zjada liść, który porusza się na wietrze. Kolejny poziom kompleksowości widzimy, gdy do ruchu gąsienicy, zjadającej ruszający się liść, dodamy ruch drzewa wraz ruchem obrotowym planety. Ten kombi jest całostką planety poruszającej się po orbicie wokoł Słońca. A ono, wraz z cały swoim układem słonecznym, porusza się w galaktyce. A galaktyka się powiększa i „oddala” od innych itd. -  Tylko czasem nasza świadomość zachowuje się jak:
- eksplodujący w powietrze
- i otwierajacy się parasol,
- spadający na rzeczy jak deszcz
- i zbierający sobą informacje jak siatka rybaków
- wciągana z rybami na pokład statku
- i do ładowni segregowana.
Ktoś je później zjada, ktoś inny opowiada, a jeszcze ktoś maluje. Albo ten sam ktoś jedno po drugim.

Jeżeli ktoś mi powie, że te zdania brzmia jak wiersz, to niech mi też powie, jak w umyśle fizyka brzmią prawa hydrauliki, albo jak umysłowi chemika podoba się wzór chemiczny. I jak się czuje, gdy je demontuje. Czym jest pół wzoru, albo mały kawałek?

Ta totalna komuniakcja wcale nie jest doskonała. Przecież także komputery nie są aż tak sprawne jak je wymyślono. Istnieją wady materiałowe oraz softwerowe, przekłamania na łączach, tzn. na interfejsach. Podobnie nasze ciała i umysły działają czasem jak samochody-zabawki zrobione przez dzieci. Ale te samochody-zabawki są zanurzone w świecie całym i potencjalnie mają dostęp do wszystkiego.

Obraz-modus pracy umysłu wygląda jak wstęga Mobiusa, ale... osadzona na kołach - tak, jak samochód jeżdżący na kołach. Kierowca porusza się po wstędze (a więc już trochę lepiej niż chomik po bębnie), ale też jako taki kierowca-kombi-vehicle, jako taka całostka, porusza się do przodu, do tyłu, w bok czy w górę, w zależności od tego, co stało się chwilę temu i ku czemu zmierza. A zatem możemy siebie traktować jako tylko kierowcę, ale możemy siebie traktować jako kierowcę-osadzonego-w-aucie, tak jak umysł jest osadzony w ciele i razem z ciałem tworzący większą całość. A jeszcze większą całość tworzy ze światem, z którym się komunikuje podprogowo. I tak jak kierowca słabo się zna na samochodzie, tak człowiek słabo się zna na ciele i świecie.

W filozofii mówi się, że podstawa postępu, to zauważanie własnych myśli. To jest tak złożone zadanie, jakby kazać biegaczowi podczas biegu oglądać siebie samego w zwolnionym tempie. Pamięć operacyjna biegacza jest tak "mała" a szybkość operacji tak niewielka, że widzi on jedynie migawki czy stop-klatki. Stąd potrzebne są i stosowane są dodatkowe funkcje umysłu, jak (powiedzmy roboczo:) przyśpieszanie i składanie. To trochę tak, jakby z pojedynczych zdjęć zrobić film animowany, aby dać poglądowy obraz całości.

Tak czy owak, warto to robić i opisywać. I ten opis indywiadualnego przeżycia czy doświadczenia będzie z czasem się zmieniał. Na pewno. Mali chłopcy mówią swoim mamom, że się z nimi ożenią, ale dorośli chłopcy szukają sobie innych dziewczyn, nawet gdy nie czytali mitu o Edypie. Gdy Bohr wypowiadał słowo „elektron”, to znaczyło ono dla niego coś innego, niż dla nas dzisiaj, ponieważ znaczenie słów - przez feedback z jego otoczeniem - zmienia się wraz ze zmianą teorii, wraz z rozwojem kultury, języka potocznego itp. - Dziękujemy Bohrowi, pamiątamy o nim i idziemy swoją drogą.


Pokrewne publikacje:

mankind as a time-binding class of life
https://pl.wikipedia.org/wiki/Alfred_Korzybski
https://de.wikipedia.org/wiki/Alfred_Korzybski

https://pl.wikipedia.org/wiki/Andy_Clark
https://de.wikipedia.org/wiki/Andy_Clark_(Philosoph)
https://en.wikipedia.org/wiki/Andy_Clark

https://en.wikipedia.org/wiki/Hilary_Putnam

https://de.wikipedia.org/wiki/Erweiterter_Geist
https://en.wikipedia.org/wiki/The_Extended_Mind

https://pl.wikipedia.org/wiki/Naturalizm_biologiczny

https://de.wikipedia.org/wiki/Systemische_Organisationsberatung
 

na górę